NA DOBRY POCZĄTEK….czyli o tym, że pierwsze nie może być ostatnie!!!

26 listopada ministranci (chłopcy służący w kościele przy ołtarzu) spotkali się na swoim jesiennym dniu skupienia. Wszystko rozpoczęło się o 8.00 rano w koszalińskiej katedrze. Wspólna modlitwa, ministrancki rachunek sumienia, spowiedź święta i uroczysta Eucharystia. Pomimo wczesnej, jak na wolną sobotę, pory zameldowali się ministranci z  dziewięciu należących do dekanatu parafii.

Po tym duchowym treningu przyszedł czas na trening ciała czyli PIERWSZY TURNIEJ HALOWEJ PIŁKI NOŻNEJ MINISTRANTÓW DEKANATU KOSZALIN. Na hali sportowej koszalińskiego Ekonoma, na gwizdek sędziego – pana Pawła ustawiło się czternaście drużyn, po siedem w dwóch kategoriach. Grupę pierwszą – młodszą stanowili chłopcy ze szkoły podstawowej i pierwszej klasy gimnazjum, a starsi uczniowie gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej stanowili grupę drugą. Swoje reprezentacje w dwóch kategoriach wystawiły parafie: Duch Święty, św. Wojciech, Św. Kazimierz, Trójca Święta, Św. Ignacy i Katedra. Po jednej ekipie dorzuciła też parafia Św. Marcina i Podwyższenia Krzyża Świętego.

Mecze odbywały się na zasadzie pojedynków każdy z każdym (oczywiście w ramach jednej kategorii). Dało to w sumie 42 spotkania. W każdym z nich walka była zacięta i nikt nie odkładał nogi. Nie było też straconych piłek, a młodych piłkarzy dopingowali rodzice, koledzy i oczywiście księża opiekunowie i trenerzy.

Zacięta rywalizacja toczyła się do końca i losy zwycięzców ważyły się do ostatniego gwizdka. Wśród ministrantów młodszych zwyciężyli ministranci z parafii Św. Wojciecha pokonując kolegów z Trójcy Świętej i Św. Kazimierza. Najlepszym piłkarzem w tej kategorii został Jakub Pusz. Wśród ministrantów starszych puchar za pierwsze miejsce przypadł ministrantom służącym w Św. Ignacym, drugie miejsce zajęli reprezentanci Trójcy Świętej, a trzecie trofeum wywalczyli chłopcy z Ducha Świętego. Wśród starszych sędzia jako najlepszego zawodnika wskazał na Michała Kazimierczaka.

Na koniec tych duchowych i fizycznych zawodów wszyscy byli szczęśliwi i zadowoleni  z dobrego dnia. Pewnie zwycięzcy bardziej cieszyli się z wygranych ale pozostali wcale się nie załamali i już obiecują pewny rewanż. W naszej dekanalnej ministranckiej rodzinie już umówiliśmy się na kolejne zawody. Na wiosnę planujemy prawdziwe mistrzostwa na dużym stadionie, a na jesień przyszłego roku DRUGI TURNIEJ HALOWY. Coś co dobre (sportowa rywalizacja) wcale nie musi się szybko kończyć, a pierwsze nie powinno i nie może być ostatnie!!!. Raczej powinno trwać i się rozwijać. Wszystkie drużyny już rozpoczęły treningi i w ten sposób ten ministrancki mundial w naszym koszalińskim dekanacie będzie trwał przez cały rok.

Dziękujemy wszystkim za pomoc w przeprowadzeniu naszego spotkania. Szczególnie klubom sportowym: Bałtyk, ABC i Oldbojki, oraz  proboszczom grających drużyn, którzy byli sponsorami turnieju.

Króluj nam Chryste i do zobaczenia następnym razem!!!

Ministranci

 

wszystkie grające drużyny…trochę nas było

 

nasi młodsi w starciu z Jgnacym Lojolą

 

kolej na starszych

 

to się nazywa przewaga liczebna w polu

 

nasza reprezentacja

 

pod opieką…

• Podziel się przez:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blogger.com
  • Blip
  • Twitter
  • LinkedIn
  • Tumblr
  • email
  • Drukuj